
Szef Deutsche Banku ogłosił w piątek w Davos, że prywatne banki są skłonne zaakceptować 70-proc. straty na greckich obligacjach, więc jest blisko porozumienia w tej sprawie z Atenami [...]
więcej →
Nikos Kassimatis to człowiek, który jest winny greckiemu rządowi 1,23 mld dolarów - informuje Business Insider
Grecki minister finansów kilka dni temu przedstawił listę czterech tysięcy osób unikających płacenia podatków. W grę wchodzi 14,9 mld euro.
Wykaz nazywany przez greckiego ministra finansów Evangelosa Venizelosa listą hańby można zobaczyć w internecie na stronie greckiego ministerstwa finansów.
Według greckich mediów w spisie dłużników widnieją nazwiska przedsiębiorców, ludzi biznesu, ale też piosenkarzy czy artystów. Rząd zajmie się wyłącznie tymi Grekami, którzy nie zapłacili więcej niż 150 tys. euro. Listę otwiera 57-letni Nikos Kassimatis, księgowy, który jest winien greckiemu rządowi 1,23 mld dol., czyli 952 mln euro.
Jak? Zakładał fikcyjne spółki i wykorzystując luki w prawie, pobierał od rządu zwrot podatku VAT. Cała historia zaczęła się w 1993 roku, a sprawa wyszła na jaw dopiero w 2001 roku. Wtedy prokuratora prowadziła śledztwa w sprawie defraudacji podatkowej. Pięciu oskarżonych zostało skazanych i trafiło do więzienia. Między nimi nie było Kassimatisa, który obecnie powinien przebywać w więzieniu, został skazany na 504 lata.
Jednak księgowy zamiast poddać się wyrokowi, uciekł. Ostatni raz był widziany w 2009 roku. Podobno przeszedł operację plastyczną i zmienił się nie do poznania.
Jak się później okazało, w sprawę Kassimatisa był zaangażowany także urzędnik państwowy, sprawujący nadzór nad ściągalnością podatków. Został skazany na 15 lat. To nie koniec. W defraudację zaangażowanych było ponad 50 państwowych urzędników.
Nadużycia podatkowe to jeden z największych problemów borykającej się z kryzysem finansowym Grecji. Szara strefa, mimo wysiłków urzędników, ma się świetnie. W listopadzie grecki fiskus przedstawił dłużnikom ultimatum, skłaniając do dobrowolnego uregulowania należności. Z powodu minimalnego odzewu minister finansów wielokrotnie groził opublikowaniem listy osób, które nie odprowadzają podatków.
Szanowni Państwo,
Uprzejmie informuję, iż w najbliższym czasie odbędą się następujące wydarzenia z polskim udziałem:
1. Koncert Michała Urbaniaka (światowej sławy skrzypek jazzowy) z greckim zespołem Giorgos Fakanas Group
Termin: 3 lutego (piątek) godz. 21.00 i 4 lutego (sobota), godz.22.30 (program obu koncertów jest zasadniczo ten sam)
Miejsce: klub Athina Live, Leoforos Poseidonos 3, Paralia Falirou-Moschatou
Bilety w cenie 20 euro, Tel.: 210-4813605, 210-4819355
2. Wykład profesora Janusza Czebreszuka, archeologa z Uniw. A.Mickiewicza w Poznaniu na temat „Bursztyn w kulturze mykeńskiej",
Termin: 6 lutego (poniedziałek) godz. 19.00
Miejsce: British School at Athens (Brytyjska Szkoła Archeologiczna w Atenach), ul. Suedias 52, Ateny (na tyłach szpitala Evangelismos)
Wykład w j. angielskim, wstęp wolny
Zapraszam do udziału. Z poważaniem
Justyna Słowik
Embassy of the Republic of Poland
Cultural Attache
wszystkie aktualności >>
Grecki rząd opublikował listę oszustów podatkowych, którzy w sumie narazili skarb państwa na straty w wysokości prawie 15 mld euro. Według komentatorów nieprzypadkowo lista długa na 170 stron ukazuje się przed wtorkowym spotkaniem unijnych ministrów finansów. Ateny chcą bowiem zasygnalizować - zero pobłażania dla osób uchylających się od płacenia podatków.
Wykaz nazywany przez greckiego ministra finansów Evangelosa Venizelosa listą hańby można zobaczyć w internecie na stronie Ministerstwa Finansów od niedzieli wieczorem. Widnieją w nim osoby winne greckiemu fiskusowi duże sumy.
Według greckich mediów w spisie dłużników jest ponad 4100 nazwisk - przedsiębiorców, ludzi biznesu, ale też piosenkarzy czy artystów. Rekordziści to grupa około 40 osób, z których każda miała zataić dochód przekraczający 100 mln euro.
Nadużycia podatkowe to jeden z największych problemów borykającej się z kryzysem finansowym Grecji. Szara strefa, mimo wysiłków urzędników, ma się świetnie. W listopadzie grecki fiskus przedstawił dłużnikom ultimatum, skłaniając do dobrowolnego uregulowania należności. Z powodu minimalnego odzewu minister finansów wielokrotnie groził opublikowaniem listy osób, które nie odprowadzają podatków.